1. Wprowadzenie

            Koncepcja Monteskiusza zakładała, że władza prawodawcza mocno zespolona z wykonawczą stanowi poważne zagrożenie i przyczynia się bezpośrednio do braku wolności, gdyż dochodzi do zwiększenia ryzyka, że niewłaściwie skonstruowane prawa będą wykonywane w równie niewłaściwy sposób. Według Monteskiusza wolność nie może również istnieć, gdy władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej[1]. Te trzy instancje są koniecznym warunkiem dla ustanowienia sprawiedliwości. Podział ten jest akceptowany i wspierany przez większość zwolenników demokracji jako odpowiednia metoda kontroli w przypadku nadużywania władzy państwowej[2]. Do zachowania wolności politycznej obywateli niezbędny jest podział władz między różne, niezależne, dopełniające się i jednocześnie hamujące wzajemnie, kontrolujące podmioty[3]. Według TK zasada podziału władz zakłada, że system organów państwowych powinien zawierać wewnętrzne, płynnie działające mechanizmy, które nie pozwalałyby na koncentrację władzy państwowej oraz zapewniały jej sprawowanie zgodnie z wolą Narodu i przy poszanowaniu praw jednostki. Każda z władz powinna posiadać kompetencje materialne odpowiadające jej istocie[4].

            Sędzia kształtuje ważne sprawy życiowe innych ludzi, więc jego całkowita swoboda również prowadziłaby do niebezpiecznych nadużyć. Z tego względu wpływ na władzę sądowniczą wywiera prawodawca, ustanawiając prawa, które ograniczają w pewnym zakresie organy sądowego typu stosowania prawa. Ponadto, od sędziego wymaga się wysokich kwalifikacji prawniczych  popartych doświadczeniem życiowym i wymogami etyki. Niestety, nie sposób jest bezwzględnie wyeliminować błędy popełniane przez sędziów. System wymiaru sprawiedliwości powinien jednak zapewniać skuteczne ograniczenie występowania takich przypadków do minimum. W praworządnym państwie jedynym sposobem korygowania błędów sędziowskich jest zasada co najmniej dwuinstancyjności. W sądach wyższych instancji pracują bardziej doświadczeni sędziowie, którzy mogą  zmienić wyroki zapadłe w pierwszych instancjach. W Polsce gwarancja prawidłowości orzeczniczej wspierana jest jeszcze możliwościami kasacyjnymi, skargami konstytucyjnymi, czy nawet odwołaniem się do sądu ponadnarodowego np. ETPC w Strasburgu. Niewskazane jest jednak przesadnie nadgorliwe korzystanie z tych możliwości, gdyż nieustanne wydłużanie stanu niepewności prawnej nie jest najlepsze ani dla obywatela, ani dla państwa[5]. Nad ochroną wartości europejskich czuwa także TSUE, który dokonuje wykładni prawa unijnego, aby zapewnić jego stosowanie w taki sam sposób we wszystkich krajach Unii Europejskiej i  rozstrzyga spory prawne między rządami krajów Unii Europejskiej a jej instytucjami. Zgodnie z orzecznictwem TSUE pytania prejudycjalne sądów krajowych są nie tylko uprawnieniem, ale w określonych sytuacjach obowiązkiem sądów krajowych, a naruszenie tego obowiązku może wywołać odpowiedzialność państwa członkowskiego za naruszenie prawa unijnego[6].

            Władza sądownicza również wpływa w pewien sposób na władzę ustawodawczą i wykonawczą. W państwach demokratycznych jednym z zadań władzy sądowniczej jest kontrolowanie prawodawcy. W Polsce TK sprawdza zgodność przepisów prawnych z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej i usuwa wszelkie wykryte sprzeczności. SN kontroluje z kolei poprawność przeprowadzenia wyborów powszechnych. Władza sądownicza uniemożliwia nadużycie władzy prawodawczej, dlatego niezbędna jest niezależność sądów i niezawisłość sędziowska.

            Jak widać, wszystkie władze publiczne, działając w strukturach tego samego ustroju państwa, muszą być ze sobą jakoś powiązane. Właśnie intensywność tych związków często wywołuje kontrowersje i powoduje dyskusje[7]. Rozważając zagrożenia i wyzwania związane z procesem emancypacji sędziowskiej warto dokładnie omówić cechy charakterystyczne dla sądowego typu stosowania prawa analizując dorobek doktryny oraz orzecznictwo. 

 

  1. Pojęcie stosowania prawa i jego wartości

            Stosowanie prawa należy rozumieć, jako określenie konsekwencji prawnych pewnego stanu faktycznego[8], polega ono na sformułowaniu przez kompetentny organ państwowy wiążących, indywidualnych i konkretnych decyzji prawnych na podstawie obowiązujących norm prawnych. Decyzja skierowana jest do indywidualne wyodrębnionego i możliwego do zidentyfikowania podmiotu oraz dotyczy konkretnej sytuacji[9]. Rezultatem stosowania prawa jest zatem sformułowanie konkretnych i indywidualnych norm prawnych, które należy wyinterpretować z generalnych i abstrakcyjnych norm wchodzących w skład danego systemu prawnego. Stosowanie prawa to przyporządkowanie stanu faktycznego pod odpowiednią normę prawną, a następnie ustalenie skutków prawnych właściwych dla tego przypadku[10]. W kulturze prawa stanowionego z przepisów prawnych wynikają normy o charakterze generalnym (skierowane do rodzajowo określonej grupy) i abstrakcyjnym (odnoszą się do rodzajowo określonej sytuacji). Normy konkretne i indywidualne są zawarte w decyzjach stosowania prawa (orzeczenia sądowe, decyzje administracyjne) i powinny przede wszystkim służyć realizacji indywidualnych interesów podmiotów prawa i ochronie ich naruszanych  dóbr. 

            Stosować prawo mogą wyłącznie organy państwowe, które są do tego kompetentne, czyli jeśli posiadają wynikające z przepisów prawnych upoważnienie do działania w danych okolicznościach. Kompetencja oznacza, że określony organ  jest jednocześnie upoważniony i zobowiązany do działania. W takiej sytuacji niemożliwe jest skuteczne przeszkodzenie organowi w  podjętych przez niego czynnościach, a ponadto jeżeli zajdą przewidziane przez normę kompetencyjną okoliczności, to organ nie może uchylić się od działań  do których jest zobowiązany.

            Od stosowania prawa należy odróżnić tworzenie prawa, które przebiega na podstawie obowiązującej procedury legislacyjnej i oznacza formułowanie generalnych i abstrakcyjnych norm prawnych przez organy państwowe poprzez ich wyrażenie w treści przepisów prawa. Stosowania prawa nie można też mylić z jego przestrzeganiem, czyli zachowywaniem się określonych osób zgodnie z obowiązującymi ich zakazami i nakazami znajdującymi się w dyspozycji normy prawnej[11]. Częstym błędem jest także utożsamianie stosowania prawa z jego wykonywaniem, gdyż wykonywanie prawa również dotyczy działalności organów publicznych, jednak nie skutkuje wydaniem decyzji. Wykonywanie prawa to realizowanie przez organy przyznanych uprawnień i wypełnianie obowiązków[12]. Z kolei egzekwowanie prawa to żądanie  lub wymuszenie zmierzające do tego, by inni przestrzegali prawa.

            Stosując prawo organ powinien kierować się określonymi wartościami. Jedną z nich jest  elastyczność stosowania prawa, dzięki której można przełamywać nieadekwatności pomiędzy tekstem prawnym powstałym w przeszłości, posiadającym pewną stałość i jakieś wyjściowe znaczenie, a realiami społecznymi, które z natury swej wciąż ulegają zmianom i zależne są od aksjologii[13]. W konsekwencji następuje dostosowanie regulacji prawnych do dynamiki życia społecznego oraz do złożoności i unikatowości stanów faktycznych, które stanowią podłoże całego procesu.  Dzięki temu organ stosujący prawo zapewnioną ma względną swobodę w doborze odpowiedniej ideologii wykładni (w ramach tzw. wykładni celowościowo-funkcjonalnej). Ograniczonej swobodzie organu sprzyjają także pewne szczególne konstrukcje prawne, które tworzą luz decyzyjny.  Są to odpowiednie zwroty w przepisach prawnych – klauzule generalne (np. zasady współżycia społecznego)  oraz zwroty niedookreślone (np. ważny interes, obrona konieczna). Odpowiedni poziom elastyczności stosowania prawa w pozytywny sposób wpływa na podejmowaniu decyzji słusznych i sprawiedliwych, a zgodnie z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, organy władzy publicznej mają obowiązek urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej poprzez podejmowanie decyzji prawnych o treści uwzględniającej społeczne standardy sprawiedliwości i słuszności.

            Organ stosujący prawo powinien pamiętać jednak, by możliwość korzystania z elastyczności prawa nie przysłoniła istotności pewności oraz względnej jedności decyzyjnej. System stosowania prawa powinien charakteryzować się przynajmniej w pewnym stopniu przewidywalnością decyzji organów stosujących prawo oraz (chociaż w pewnym zakresie) spójnością merytoryczną między decyzjami w podobnych sprawach, podejmowanymi przez organy o takich samych kompetencjach. Pewność stosowania prawa zapewnia podmiotom prawa przewidywalność decyzji zarówno w stosunku  do wszczęcia postępowania prawnego, jak i co do treści rozstrzygnięcia.  Jednolitość praktyki decyzyjnej jest możliwa np. dzięki środkom odwoławczym od decyzji właściwych organów pierwszej instancji[14].  Jednolitość stosowania prawa polega na tym, że w ramach danej praktyki prawniczej, decyzje w określonych typach spraw przywołują te same normy i argumentowane są tymi samymi rozumowaniami. Nie chodzi o bezwzględną identyczność rozstrzygnięć, która jest właściwie niemożliwa do osiągnięcia ze względu na indywidualność poszczególnych stanów faktycznych oraz pewnego stopnia swobody decyzyjnej organu. Jednolitość decyzji zmierzać ma raczej do pewnej porównywalności zasadniczych tez decyzji w skali całości praktyki stosowania prawa. Do osiągnięciu tego celu nieoceniona jest pomoc uchwał sądów najwyższych, które są odpowiedziami na pytania prawne  (formalnie wiążące tylko sąd zadający pytanie) czy orzecznictwo sądów międzynarodowych, które również wspiera ujednolicanie krajowych procesów decyzyjnych (zwłaszcza orzecznictwo ETPC w odniesieniu do państw będących członkami Rady Europy).  Z pewnością wykonania decyzji wiąże się także skuteczność stosowania prawa, która zależna jest od sprawności aparatu stosującego prawo i wykonującego decyzje jego stosowania.  Skuteczność w tym kontekście rozumiana jest jako szybkość samej reakcji na dane zjawisko oraz jako optymalny czas trwania postępowania[15].

            Ze względu na rodzaj podmiotu (organu) stosującego prawo wyróżnia się  administracyjne i sądowe stosowanie prawa. W pierwszym dochodzi do wydania decyzji administracyjnej przez różnorodne organy administracyjne. Z kolei sądowy typ stosowania prawa prowadzi do wydania orzeczenia  przez różne organy sądowe np. sądy powszechne, Sąd Najwyższy, sądy administracyjne z Naczelnym Sądem Administracyjnym na czele, Trybunał Konstytucyjny czy Trybunał Stanu. Modelowym punktem odniesienia jest właśnie typ sądowy, który stanowi gwarancję praworządności[16].

 

  1. Niezawisłość sędziowska i niezależność sądów jako gwarancja bezstronności i moralności

            Zgodnie z poglądami doktryny jedną z głównych cech sądowego typu stosowania prawa jest niezależność od organów administracji państwowej – władzy administracyjnej, politycznej. Pozycja podmiotu podejmującego decyzję jest w tym typie stosowania prawa ukształtowana  przez zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej, które wynikają z art. 173 i 178 Konstytucji RP. Zgodnie z orzecznictwem TK niezależność sądów ściśle wiąże się z  niezawisłością sędziów. Poważne traktowanie tych zasad jest niezbędne, gdyż wykluczają one wszelkie formy zewnętrznego wpływania na orzecznictwo sądów[17].

            Niezawisłość sędziowska i niezależność sądów są podstawą prawidłowego wykonywania zawodu sędziego i jednocześnie gwarancją praw i wolności obywatelskich. Skutkują także odrębnością od innych władz publicznych.  Nie wyklucza to tego, że organy w sądowym typie stosowania prawa mogą tworzyć organizacyjną strukturę opartą w pewnym stopniu na hierarchiczności, jednak nie może mieć to wpływu na ostateczną decyzję wydawaną w rozpatrywanej sprawie. W państwie praworządnym całkowicie niedopuszczalne jest oddziaływanie  na treść orzeczenia przez nacisk polityczny czy  presję jakiegokolwiek innego organu. Rozwój kariery sędziego nie powinien być w żaden sposób uzależniony od  środowisk polityczno-partyjnych. Przy wydawaniu merytorycznych decyzji sąd nie może ulegać sugestiom i poleceniom z zewnątrz[18]. Na podstawie orzecznictwa ETPC należy stwierdzić, że podczas oceny czy dany organ może być uznany za niezawisły, zwłaszcza od władzy wykonawczej i stron występujących w sprawie, należy wziąć pod uwagę między innymi sposób mianowania jego członków i czas trwania ich kadencji oraz istnienie gwarancji zabezpieczających przed naciskami z zewnątrz. Należy także rozstrzygnąć kwestię, czy organ ten posiada zewnętrzne atrybuty niezależności[19]. Podobne poglądy reprezentuje TSUE, gdyż podkreśla istnienie metod, z których może wynikać zagrożenie dla niezawisłości sędziowskiej, w tym zasady powoływania i przedłużania mandatu sędziowskiego np. w wypadku osiągnięcia wieku emerytalnego[20]. Zwraca również uwagę na ryzyko związane z niewłaściwym ukształtowaniem postępowania dyscyplinarnego sędziów, gdyż może doprowadzić to do zapaści całego systemu sądowego[21].  W orzecznictwie TSUE uwypukla także niezbędne dwa elementy, z których składa się niezawisłość. Pierwszy aspekt ma charakter zewnętrzny i wymaga, by organ wyposażony był w autonomiczność, nie podlegał hierarchii służbowej, był wolny od nakazów i wytycznych[22]. Drugi element niezawisłości w rozumieniu TSUE ma charakter wewnętrzny i ściśle związany jest z bezstronnością oraz obiektywizmem, gdyż odnosi się do dystansu wobec stron sporu i do ich interesów[23].

            Z niezawisłością sędziów i niezależnością sądów ściśle związana jest również zasada bezstronności podmiotów orzekających. Według doktryny jest to jeden z najważniejszych elementów rzetelnego procesu. Każdy człowiek ma prawo do bezstronnego sądu, czyli do rozstrzygnięcia sporu przez neutralny podmiot kierujący się obiektywnymi kryteriami[24]. W doktrynie zauważa się również, że w sądowym typie stosowania prawa, gdzie łatwo o uprzedmiotowienie, istotne jest to, by strony sporu miały świadomość, że ich podmiotowość jest ważna, dlatego obiektywna perspektywa powinna być przez organ bezwzględnie zachowana. Jednocześnie nie można tracić z oczu cierpienia, zagubienia i nadziei, z którymi ludzie do sądu przychodzą[25]. W orzecznictwie również dostrzega się wagę bezstronności, która ma zapewnić brak wyróżniania którejś ze stron sporu oraz obiektywizm. Ponadto, organ orzekający musi być podmiotem trzecim w stosunku do organu, który wydał zaskarżoną decyzję[26].  Wymóg bezstronności można rozpatrywać w aspekcie subiektywnym i obiektywnym. Pierwszy odnosi się do ocen sędziego  oraz stron postępowania. Istotne jest tutaj nastawienie sędziego, które musi być wolne od stronniczości i niechęci. Równie ważne jest wewnętrzne przeświadczenie strony o bezstronności sędziego.  W aspekcie subiektywnym warunek bezstronności ugruntowany jest domniemaniem, które istnieje do momentu jego podważenia. Z kolei aspekt obiektywny polega na uwzględnieniu ocen przeciętnego, rozsądnego człowieka. W przypadku, gdy bezstronność sędziego jest wątpliwa, a więc istnieje uzasadnione ryzyko, że posiada on prawny lub faktyczny interes w rozstrzygnięciu na rzecz którejś ze stron, to należy wyłączyć tego sędziego z postępowania. W literaturze wskazuje się, że wyłączenie sędziego spełnia trzy główne funkcje: całkowicie usuwa bądź ogranicza czynniki mogące przyczynić się do stronniczości sędziego przy orzekaniu, w pozytywny sposób wpływa na  zaufanie do wymiaru sprawiedliwości oraz eliminuje konflikty w sumieniu sędziego[27]. Warto dodać, że sam sędzia po ujawnieniu okoliczności uzasadniających niepewność co do jego bezstronności jest zobowiązany do podjęcia czynności w kierunku jego wyłączenia w określonej sprawie[28].

            Niezawisłość i bezstronność podkreślają autonomiczność rozstrzygnięć podejmowanych przez sędziego, jednak nie oznaczają podejścia biurokratycznego i bezosobowego.  W doktrynie pojawiają się głosy, że niezawisłość i bezstronność powinny być kojarzone także z zaangażowaniem w rozstrzygnięcie sprawy i przyjęciem za nie moralnej odpowiedzialności[29]. Sędzia kierować powinien się swoją autonomią moralną – postępować zgodnie z własnym sumieniem, które przejawia się jako głos rozumu ukierunkowanego na urzeczywistnienie dobra[30]. Rezultatem takiego ujęcia niezależności jest bezstronność sędziego, jego  odpowiedzialność moralna i zobowiązanie do zaangażowania w daną sprawę, które może przybrać postać intelektualnego wysiłku ustalenia stanu faktycznego, znalezienia odpowiedniego przepisu prawa, dokonania jego wykładni mając na uwadze wszystkie możliwe warianty interpretacyjne oraz odkodowania normy prawnej z uwzględnieniem nie tylko dosłownej treści przepisu, ale także założonej aksjologii.  Aksjologia ta może mieć swoje źródło np. w zasadach konstytucyjnych, z systemu ochrony praw i podstawowych wolności człowieka czy z zasad prawa wspólnotowego wypracowanych jako wspólny dorobek wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej[31].  Zaangażowanie sędziego powinno przejawiać się także poprzez uważne słuchanie stron i świadków. W kodeksie etyki sędziowskiej, opracowanym w ramach Europejskich Sieci Rad Sądownictwa, również podkreślono, że społeczeństwo oczekuje od sędziego, aby ten ich słuchał i okazywał szacunek np. potrafił zrozumieć trudną sytuację, poświęcał odpowiednią uwagę faktom i rozważaniom przedstawianym przez strony i ich pełnomocników[32].

            W doktrynie zauważyć można też jeszcze szerszą interpretację zadań należących do sądowych organów stosowania prawa związanych z niezależnością. Niektórzy postulują, by ,,każdy akt interpretacyjny traktować jako formę dekonstrukcji nakierowanej na to, aby w imię sprawiedliwości podważać zastane prawo i – traktując je jako plastyczne medium – za każdym razem choć trochę przesunąć jego pozycje bliżej ideałów humanistycznych, takich jak emancypacja, uwolnienie spod dominacji, demokratyzm rozumiany jako rzeczywista partycypacja ludzi w sprawowaniu władzy nad sobą w każdej sferze życia i politycznej, i gospodarczej”[33].

            Jak widać, pojęcie niezawisłości w doktrynie obejmuje wiele elementów. W orzecznictwie niezawisłość również ma szerokie znaczenie, gdyż  rozumiana jest jako bezstronność w stosunku do uczestników postępowania, niezależność wobec organów pozasądowych i od czynników politycznych,  samodzielność sędziego wobec władz, i innych organów sądowych oraz jako wewnętrzna niezależność sędziego. Ponadto, podkreślane jest to, że są to konstytucyjne obowiązki sędziego, a nie tylko ewentualne uprawnienia[34].

 

  1. Zasada skargowości i kontradyktoryjności w sądowym typie stosowania prawa

            Rzadko zdarza się, by organ sądowego typu stosowania prawa działał z urzędu. Najczęściej wszczyna on i prowadzi postępowanie wskutek wniosku podmiotu bezpośrednio zainteresowanego rozstrzygnięciem. W procesie karnym skarga jest impulsem do rozpoczęcia postępowania sądowego w określonej sprawie i dotyczącego określonej osoby. Wszczęcie postępowania cywilnego również wymaga swoistej skargi – pozwu cywilnego.  Dzięki takiemu rozwiązaniu sąd nie jest autorem skargi, co ułatwia mu zachować bezstronność i zająć stanowisko obiektywne, a to nierozerwalnie połączone jest ze skutecznym poszukiwaniem prawdy materialnej i sprawiedliwością[35]. Organ sądowego typu stosowania prawa jest zobowiązany do rozpoznania sprawy w granicach zakreślonych skargą.

            Chociaż w sądowym typie stosowania prawa zwykle główna inicjatywa procesowa przysługuje stronom prowadzącym spór przed sądem, to należy pamiętać, że od tej reguły istnieją wyjątki[36] (np. wznowienie postępowania warunkowo umorzonego). Występują one jednak sporadycznie, więc skargowy model postępowania uznawany jest za cechę charakterystyczną sądowego typu stosowania prawa i zaliczany jest do naczelnych zasad regulujących formę procesu[37]. Odstępstwa od zasady skargowości potwierdzają słuszność tezy  o optymalizacyjnym charakterze zasad prawa. Według Ronalda Dworkina i Roberta Alexy’ego optymalizacyjny charakter zasad polega na tym, że nie muszą być one realizowane w całości. Mogą być spełnione także tylko częściowo, w pewnym zakresie i to odróżnia je od reguł.  Zasady wskazują kierunek działania, jednak nie wyznaczają go definitywnie, gdyż dozwalają jego racjonalizowanie, gdy koliduje z innymi zasadami[38]. Kolizja taka istnieje, gdy np. z jednej strony należałoby zrealizować zasadę skargowości, jednak z drugiej strony trzeba mieć na uwadze zasadę ekonomii procesowej, koncentracji materiału dowodowego i prawdy materialnej, dla których czasem korzystniejsze może być działanie z urzędu. Według R. Alexy’ego, gdy dojdzie do kolizji zasad, należy kierować się proporcjonalnością, gdzie spełnienie jednej z zasad powinno jak najmniej ograniczać realizację drugiej, co jest oznaką elastyczności stosowania prawa[39].

            Zasady skargowości nie należy utożsamiać z zasadą kontradyktoryjności, choć istnieją między nimi liczne powiązania[40]. Zasada skargowości kształtuje cały proces. Przede wszystkim porządkuje realizację procesowych ról stron. Ma wpływ na rozkład ciężaru dowodu, który jest konieczny do realizacji kontradyktoryjności[41]. Skargowość pozwala na powstanie sporu, w którym strony starają się pokazać, że mają rację. Dopiero wówczas powstaje miejsce dla zasady kontradyktoryjności, która określa już sam sposób prowadzenia sporu między stronami. Przejaw kontradyktoryjności jest w pewnym sensie następstwem skargowości, a skargowość jest jednym z warunków kontradyktoryjności[42]. Czy proces skargowy mógłby istnieć bez kontradyktoryjności? Teoretycznie tak, jednak w rzeczywistości obie te zasady występują łącznie i uzupełniają się. Wspólnie przesądzają o całym modelu procesu określanego mianem kontradyktoryjno-skargowego[43].

            Kontradyktoryjność  to cecha sądowego typu stosowania prawa, która oznacza rozstrzyganie sporu pomiędzy dwiema równymi stronami postępowania. Fundamentem kontradyktoryjności jest istnienie przeciwstawnych stron procesowych, których zadaniem jest gromadzenie i przedstawienie dowodów. Strony posiadają uprawnienie do oddziaływania swym postępowaniem na przebieg i wynik procesu. Uprawnienie to przejawia się poprzez inicjatywę dowodową, prawo do zadawania pytań świadkom, możliwości ustosunkowania się do przeprowadzonych dowodów oraz  prawo do zaskarżania decyzji procesowych[44]. W doktrynie znaleźć można także definicję kontradyktoryjności, w której nacisk kładzie się na prawo stron do walki o pomyślny dla siebie werdykt[45]. W kontradyktoryjnym postępowaniu sądowym rola organu jest raczej ograniczona do oceny dopuszczalności procesu, oceny dowodów i przede wszystkim – rozstrzygnięcia sporu w oparciu o materiał zaoferowany przez strony[46]. W orzecznictwie wyraźnie podkreśla się, że dopuszczenie z urzędu dowodu niewskazanego przez stronę może doprowadzić wręcz do naruszenia zarówno prawa do bezstronnego sądu, jak i obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron, wynikającego z art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej[47]. Orzecznictwo stoi także na stanowisku, że to do stron, a nie do sądu, należy ocena czy pozostały jeszcze jakieś niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób dla niej korzystny[48].  W doktrynie kontradyktoryjność przedstawiana jest jako forma dialektycznego poznania, optymalny sposób na prawidłową ocenę rzeczywistości, który zaspokaja poczucie sprawiedliwego traktowania oraz pomaga sądowi zachować obiektywizm i dystans psychiczny do sprawy. Organ typu sądowego dochodzi do prawdy poprzez wnikliwą obserwację i wykrycie sprzeczności interesów stron, co skutkuje własną, indywidualną oceną sprawy[49]. Warto wspomnieć również o utrwalonym orzecznictwie TSUE, z którego wynika, że sąd krajowy stosując prawo Unii, powinien urzeczywistnić ochronę praw jednostek wywodzących się z prawa Unii. Według TSUE chodzi w głównej mierze o prawa zagwarantowane przez art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Wśród wymogów tych znajduje się zasada kontradyktoryjności, która stanowi część praw do obrony do której przestrzegania sąd krajowy jest zobowiązany[50].

 

  1. Praworządna i racjonalna decyzja oraz rola uzasadnienia

            Decyzja sądowego typu stosowania prawa jest normą indywidualną tj. jednostkową oraz konkretną i służy stwierdzeniu zgodności określonych faktów z regułami, które stanowią jej podstawę oraz określeniu konsekwencji zgodnie z obowiązującymi regułami. Decyzja wiąże tylko strony tej konkretnej sprawy, w której została podjęta. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy przepisy prawa stanowią inaczej. Koncepcja praworządnej i racjonalnej decyzji stosowania prawa zakłada konieczność oparcia działań organów decyzyjnych na obowiązującym prawie, ale jednocześnie dopuszcza korzystanie  z luzów decyzyjnych.  Proces stosowania prawa powinien się opierać na odpowiednich normach kompetencyjnych –  proceduralnych i materialnych. Natomiast ewentualne sięgnięcie do kryteriów pozaprawnych powinno być umotywowane stosownym upoważnieniem oraz zostać poddane kontroli[51]. Decyzja powinna być racjonalna, czyli uzasadniona w wystarczający sposób poprzez wskazanie udowodnionych faktów, stosownej normy, omówienie przyjętych ocen i założeń oraz poinformowanie o wykorzystanych dyrektywach rozumowania. Niezbędnym elementem praworządnego państwa jest racjonalna decyzja organów stosujących prawo.

            Efektem sądowego stosowania prawa powinno być wydanie odpowiedniego (racjonalnego) rozstrzygnięcia. Celem uzasadnienia jest przekonanie innych o poprawności i trafności podjętej decyzji sądowej. Jednak nie są to jedyne funkcje uzasadnienia. Ma ono także  umożliwić kontrolę apelacyjną i kasacyjną. Spełnia ono także funkcję porządkującą, obligując stosujący prawo sąd do prawidłowej i pełnej rekonstrukcji stanu faktycznego i jego subsumcji do miarodajnej normy prawa materialnego, w następstwie czego dochodzi do jej konkretyzacji w sentencji wyroku, dlatego też dwie podstawy rozstrzygnięcia: faktyczna i prawna, powinny być spójne, tworząc logiczną całość[52].  Kompletny proces myślowy organu, który doprowadził go do określonych konkluzji powinien być przedstawiony w uzasadnieniu rozstrzygnięcia. To właśnie w uzasadnieniach skupione są wszystkie zjawiska, które można zaobserwować w procesie stosowania prawa. Uzasadnienie jest w zasadzie jedyną przestrzenią wypowiedzi sądów i pozwala sądom prowadzić rozważania na tematy prawne i społeczne, a dzięki temu sądy traktowane są jako realny podmiot dyskusji. Do sporządzenia dobrego uzasadnienia organ musi wykazać się spojrzeniem wielowymiarowym – połączyć aspekty prawne (dogmatykę prawniczą oraz zagadnienia z teorii i filozofii prawa) z pozaprawnymi, z zakresu innych nauk (np. socjologii, psychologii, kulturoznawstwa). Ponadto, uzasadnienia sądowe są jednymi z niewielu narzędzi umożliwiającymi sądowi realizację celów w ramach konkretnego postępowania sądowego, ale i w szerszej perspektywie – zadań całego wymiaru sprawiedliwości i mają niebagatelny wpływ na budowanie jego wizerunku[53].

            Decyzja sądowa powinna być uzasadniona w sposób ,,wewnętrzny” i ,,zewnętrzny”[54]. Oba sposoby mają wykazać legitymizację funkcjonowania interpretatora. Pierwszy z nich skierowany do profesjonalistów i dotyczy poprawności przyjętych rozumowań, które wykazują proces przyczynowo-skutkowy między przesłankami a konkluzją. Z kolei, adresatem drugiego sposobu są nieprofesjonaliści i ono odnosi się już nie tylko do poprawności rozumowania, ale także ich zasadności w kontekście racji społeczno-kulturowych, czyli akceptacji w ramach określonego audytorium[55]. Istotne jest społeczne uznanie jakieś wartości lub kompromisu, które z dużym prawdopodobieństwem zostaną przyjęte przez adresatów różnych audytoriów. Istnieją bowiem różne typy audytorium[56]. ,,Jednym z nich jest interpretator, drugim wspólnota profesjonalistów, a jeszcze kolejnym podmioty niespełniające tego kryterium, czyli np. socjologowie zajmujący się zagadnieniem świadomości prawnej w społeczeństwie bądź też osoby biorące udział w prowadzonej sprawie, najczęściej w roli stron procesu. Wskazane typy audytorium nie ujawniają całej jej złożoności, albowiem np. w przypadku sądów niższej instancji są to sądy wyższej instancji, a te z kolei są zobligowane do współdziałania m.in. z Trybunałem Konstytucyjnym, Rzecznikiem Praw Obywatelskich czy też Trybunałem Praw Człowieka”[57].

            Istotna funkcja uzasadnień została dostrzeżona także przez orzecznictwo, gdzie stwierdzono, że ,,rolą orzecznictwa sądowego (…) nie jest tylko i wyłącznie merytoryczne rozstrzygnięcie konkretnej, indywidualnej sprawy. W pojęciu »wymiar sprawiedliwości« (…) kryje się coś znacznie więcej. Najkrócej rzecz ujmując, chodzi przede wszystkim o to, by dla wszystkich było wyraźne i niewątpliwie widoczne, iż w wyniku postępowania przed sądem zapadło najsłuszniejsze i najbardziej odpowiadające prawu rozstrzygnięcie. Jednym ze środków służących osiągnięciu tego celu jest wyczerpujące i wszechstronne (zarówno z merytorycznego, jak i prawnego punktu widzenia) uzasadnienie orzeczenia, a już szczególnie wówczas gdy (…) występują rozbieżne interesy stron, a rozstrzygnięcie musi przełożyć jeden z tych interesów nad drugi. Wówczas szczególnie istotna rola uzasadnienia leży również w tym, by przekonać stronę, że jej stanowisko w sprawie zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeśli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną ku temu są inne powody (…)”[58]. Sędzia ma obowiązek utworzyć takie rozstrzygnięcie i jego uzasadnienie, jakie najbardziej pasuje do danej sprawy, którą w pełni zrozumiał dzięki swojej dogłębnej analizie i zaangażowaniu. Wbrew pozorom, sędzia w  każdej sprawie powinien wykazywać swoje zaangażowanie, nie tylko w stosunku do kontrowersyjnej, skomplikowanej czy wzbudzającej wiele wątpliwości. Moralny obowiązek wobec strony postępowania i etyka zawodu sędziego wymaga, by każdej sprawie dokładnie się  przyjrzeć i poznać jej indywidualne okoliczności[59]. Pośrednią gwarancją takiego działania sędziego jest wymóg jego nieskazitelności charakteru  i godność urzędu. W judykaturze pojęcie nieskazitelnego charakteru rozumie się jako całokształt cech indywidualnych, zdarzeń i okoliczności, które razem tworzą wizerunek sędziego. Znaczenie mają także fakty i zdarzenia ze sfery życia pozazawodowego, które są niewłaściwe z punktu widzenia opinii publicznej, lekceważą zasady współżycia społecznego, podważają pozytywną ocenę postawy moralno-etycznej, zasługują na powszechne potępienie i powszechnie uznaje się je jako uchybienie godności[60].  W doktrynie panuje przekonanie, że nieskazitelność charakteru należy rozumieć nie tylko jako niekaralność za czyny hańbiące lub antyspołeczne, ale dodatkowo posiadanie nieprzeciętnych kwalifikacji etycznych. Z kolei godność urzędu  buduje społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Zachowanie sędziego, które prowadzi do zachwiania jego wizerunku jednocześnie uchybia godności urzędu[61]. W doktrynie wprost wymienia się cechy charakteru, które powinien posiadać sędzia. Są to: uczciwość, bezinteresowność, roztropność, odwaga oraz szczególne poczucie godności zawodowej. Mają one zapewnić sędziemu szacunek społeczny i autorytet[62]. Coraz wyraźniej widać, że obywatele oczekują również od sędziów, by ci ,,reagowali na złe prawo”. Niespełnienie oczekiwań społecznych zwiększa ryzyko negatywnej oceny[63], a ,,sprawujące wymiar sprawiedliwości sądy i orzekający w nich sędziowie są emanacją państwa i dlatego muszą cieszyć się autorytetem i publicznym zaufaniem. Jeżeli bowiem mają należycie wykonywać postawione przed nimi zadania w zakresie rozpatrywania i rozstrzygania sporów o prawo w imieniu państwa, to państwo musi im stworzyć odpowiednie ku temu warunki”[64].

 

  1. Zakończenie

            W polskiej literaturze prawniczej panuje przekonanie, że orzecznictwo i doktryna, choć nie są źródłami prawa, to niewątpliwie są ważnymi elementami niezbędnymi do zrozumienia norm prawnych, dlatego analiza cech charakterystycznych sądowego typu stosowania prawa, bazująca na dorobku doktryny oraz orzecznictwie kluczowa w dokładnym rozpatrzeniu poruszanej problematyki. Ważne są zarówno orzeczenia sądów krajowych, jak i międzynarodowych. Do efektywnego stosowania prawa niezbędne jest prowadzenie dialogu pomiędzy TSUE a sądami krajowymi. Orzecznictwo i doktryna uzupełniają się wzajemnie w wykładni pojęć zawartych w przepisach prawnych, więc dobrze jest sięgać do obu źródeł. 

            Proces stosowania norm w typie sądowym jest dość szczegółowo uregulowany, umocniony gwarancjami praworządnego postępowania w stosunku do adresata, co nie pozwala na dowolność decyzji i ogranicza w znaczny stopniu jej uznaniowość. Jedną z najważniejszych cech charakterystycznych sądowego typu stosowania prawa, na którą zwraca się uwagę zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie, jest niezależność organów. Cecha ta nierozerwalnie łączy się z niezawisłością sędziów i ich bezstronnością.  Istnieje wiele interpretacji tych pojęć i łatwo zauważyć, że tworzą one właściwie jedną całość, zarówno na gruncie orzecznictwa, jak i doktryny. Konsekwencją braku jasności w wykazaniu różnić między niezależnością, a niezawisłością w treści europejskich aktów normatywnych jest brak takiego rozróżnienia w orzecznictwie właściwych organów dokonujących wykładni tych przepisów. Całkowite oddzielenie od siebie tych pojęć jest niezwykle trudne, a z tego względu może zatrzeć się ich istota. Próbując omówić przejrzyście poruszaną problematykę, można ją wytłumaczyć w ten sposób, że niezależność oznacza samodzielność sędziego, brak wpływu organów władzy wykonawczej i ustawodawczej na proces orzekania, a niezawisłość łączy się z wewnętrznym sumieniem sędziego oraz jego bezstronnością[65].     Omawiając tematykę sądowego stosowania prawa nie można pominąć zasady skargowości, która polega w ogólności na tym, że organ stosujący prawo w tym trybie najczęściej wszczyna i prowadzi postępowanie wskutek wniosku podmiotu bezpośrednio zainteresowanego rozstrzygnięciem. Dzięki temu organ sądowego typu stosowania prawa ma ułatwioną drogę do wydania sprawiedliwego i obiektywowego wyroku, gdyż nie jest autorem skargi i nie ma własnego interesu w rozstrzygnięciu. Bardzo ważna jest również zasada kontradyktoryjności. Jej znaczenie dostrzegł także TSUE. Zasada ta polega na tym, że  przeciwstawne strony procesowe gromadzą i przedstawią dowody, więc sąd może zdystansować się psychicznie od sprawy i zachować bezstronność. 

            Znaczenie uzasadnień w sądowym typie stosowania prawa także pełni ważną funkcję. Ich rola jest szczególnie ważna, gdy pojawia się aksjologia. Pewne wewnętrzne wartości porządku prawnego są przecież obecne w procesie stosowania norm prawnych. Do wartości wewnętrznych trzeba zaliczyć: wartość legalności, pewności, jednolitości, skuteczności i elastyczności stosowania prawa, natomiast do wartości zewnętrznych – wartość sprawiedliwości i słuszności stosowania prawa. Wymienione wartości wpływają na zakres dopuszczalnego luzu decyzyjnego[66]. Uznaje się, że każde skorzystanie z luzu decyzyjnego przez organ wymaga uzasadnienia. Celem jest zbudowanie optymalnego modelu, w którym swoboda decyzyjna organów sądowego typu stosowania prawa zostanie umieszczona w ramach wyznaczonych przez prawodawcę i tradycję praktyki prawniczej[67]

            Coraz częściej można spotkać się z postulatem, aby sędzia starał się znaleźć najlepsze rozumienie prawa w danym kontekście kulturowym. Organy sądowego typu stosowania prawa  mogą wziąć odpowiedzialność w kontekście etycznym za treść prawa, jeśli wykorzystają możliwości, jakie niesie ze sobą luz decyzyjny. Władza sądownicza staje się wtedy realna, gdyż sędziowie poprzez orzekanie mogą kształtować znaczenie prawa i dopracować je poprzez wykładnię przepisów,  a ponadto mają pośredni wpływ na jego postrzeganie przez obywateli[68].

            Podczas przedstawiana charakterystyki sądowego typu stosowania prawa trzeba zauważyć, że jest ona dość spójnie opisana zarówno w doktrynie, jak i praktyce orzeczniczej. W doktrynie można znaleźć odwołania do orzecznictwa, a mimo to, nietrudno o zagubienie. Cechy sądowego typu stosowania prawa tworzą jednolitą całość i ich ścisłe oddzielenie podczas analizy nie jest łatwym zadaniem, jednak pozwala na dostrzeżenie ich wzajemnego przenikania się. 

 

[1]    Monteskiusz, O duchu praw, Warszawa 1957, s. 244.

[2]    U. Steinvorth, Sprawiedliwość [w:] E. Martens, H. Schnädelbach (red.), Filozofia. Podstawowe pytania, Warszawa 1995, s. 375.

[3]    L. Dubiel, Historia doktryn politycznych i prawnych do schyłku XX wieku, Warszawa 2007, s. 242.

[4]    Wyrok TK z dnia 29.11.2005r., P 16/04.

[5] W. Łączkowski, Trójpodział władz a dobro wspólne, ,, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny” 2018, t. 80, nr 1, s. 36.

[6] Postanowienie TSUE z  8.04.2020r o zastosowaniu  środków tymczasowych, C-791/19 R .

[7] Ibidem, s.35.

[8] M. Koszowski, Dwadzieścia osiem wykładów ze wstępu do prawoznawstwa, Warszawa 2019, s. 177. 

[9] L. Leszczyński, Stosowanie prawa [w:] A. Korybski, L. Leszczyński, A. Pieniążek, Wstęp do prawoznawstwa, Lublin 2011, s. 147.

[10] G. L. Seidler, H.. Groszyk, A. Pieniążek, Wprowadzenie do nauki o państwie i prawie, Lublin 2010, s. 192. 

[11] L. Leszczyński, Stosowanie prawa…., s. 148.

[12] K. J. Kaleta, A. Kotowski, Podstawy…, s. 215.

[13] L. Leszczyński, Zagadnienia teorii stosowania prawa. Doktryna i tezy orzecznictwa, Kraków 2001, s. 42-43.

[14] A. Korybski, L. Grzonka, Wiedza o państwie i prawie. Zarys wykładu, Warszawa 2014, s. 137.

[15] L. Leszczyński, Stosowanie prawa…, s. 161-162.

[16] Ibidem,, s. 149-150.

[17]  Wyrok TK z 14 kwietnia 1999r., K 8/99.

[18]  K. J. Kaleta, A. Kotowski, Podstawy prawoznawstwa, Warszawa 2019, s. 228-229.

[19] Wyrok ETPC z 10 stycznia 2012 r., Pohoska przeciwko Polsce, 33530/06.

[20] Wyrok TSUE z 5.11.2019 r., C-192/18.

[21] Wyrok TSUE z 25.07.2018 r., Minister for Justice and Equality, C-216/18 PPU, EU:C:2018:586, pkt 67.

[22]Wyrok TSUE z 27 lutego 2018 r., Associação Sindical dos Juízes Portugueses, C-64/16.

[23]Wyrok TSUE z 16 lutego 2017 r., Margarit Panicello, C-503/15.

[24]  K. J. Kaleta, A. Kotowski, Podstawy…, s. 229.

[25]  T. Romer, M. Najda, Etyka dla sędziów. Rozważania, Warszawa 2007, s. 144-145.

[26] Zarządzenie SN z 9.08.2022 r., I NWW 4/21, LEX nr 3403094.

[27]K. Leżak, Skuteczność zarzutu opartego na naruszeniu art. 41 § 1 k.p.k., a standard rzetelnego procesu, ,,Ius Novum” 2011, nr 2, s. 39-40.

[28]  Ibidem, s. 47.

[29]  P. Skuczyński, Aktywizm sędziowski a etyka sędziowska w Polsce. Uwagi w stulecie niepodległości [w:] L. Pisarczyk (red.), Między tradycją a nowoczesnością. Prawo polskie w 100-lecie odzyskania niepodległości, Warszawa 2019, s. 364.

[30]  J. Potrzeszcz, Niezawisłość sędziego – autonomia moralna – profesjonalizm, ,,Prawo i więź” 2022, nr 4(42), s. 126.

[31]  K. Gonera, Niezależność i niezawisłość sędziowska jako podstawa państwa prawa. Wewnętrzna (intelektualna) niezależność sędziego [w:] T. Wardyński, M. Nizołek (red.), Niezależność sądownictwa i zawodów prawniczych jako fundamenty państwa. Wyzwania współczesności, Warszawa 2009, s. 91.  

[32]  European Networks of Councils for the Judiciary Working Group Judicial Ethics Report 2009-2010, s. 4; P. Skuczyński, Aktywizm…, s. 369.

[33]  R. Mańko, W stronę krytycznej filozofii orzekania. Polityczność, etyka, legitymizacja, Łódź 2018, s. 267.

[34]  Wyrok TK z 24 czerwca 1998r., K 3/98.

[35]  M. Abucewicz-Pena, Skarga na tle zasady skargowości w procesie karnym, ,,Studia Prawnoustrojowe” 2003, nr 2, s. 16.

[36]  K. J. Kaleta, A. Kotowski, Podstawy…, s. 229.

[37]  E. Kruk, Zasada skargowości w polskim procesie karnym, ,,Studia Iuridica Lublinensia” 2016, vol, XXV, nr 3, s. 214.

[38]  K. Kowalczyk, Uzasadnione odstępstwa od zasady skargowości w kodeksie postępowania karnego?, ,,Forum prawnicze” 2019, nr 4 (54) s. 83-84; O. Bogucki, M. Zieliński, Zasady prawa z perspektywy ogólnej teorii prawa [w:] P. Wiliński (red.), System Prawa Karnego Procesowego, t. 3, cz.1, Warszawa 2014, s. 60-73.

[39]  M. Dąbrowska-Kardas, Kara jako konflikt dóbr i kolizja norm w świetle koncepcji Roberta Alexy’ego konfliktu reguł i kolizji zasad. Rozważania na tle konstytucyjnych norm stanowienia i stosowania prawa, „Przegląd Sejmowy” 1996, nr 4, s. 24. 

[40] C. Kulesza, Zasada skargowości [w:] P. Wiliński (red.), System…, s. 553.

[41]  S. Stachowiak, Funkcje zasady skargowości w polskim procesie karnym, Poznań 1975, s.15.

[42] B.T. Bieńkowska, Wybrane aspekty wzajemnej relacji zasad skargowości i kontradyktoryjności oraz ich wpływu na określenie formy procesu i kształtu sporu stron przed sądem, „Przegląd Sądowy” 1997, nr 6, s. 49.

[43]  K. Kowalczyk, Uzasadnione…, s. 82.   

[44]  K. Dudka, Aktywność oskarżyciela publicznego na rozprawie głównej w świetle zasady kontradyktoryjności, ,,Prawo w działaniu. Sprawy karne” 2012, s. 7-10.

[45]  M. Cieślak, Polska procedura karna. Podstawowe założenia teoretyczne, Warszawa 1984, s. 254.

[46]  M. Szymura, R. Ambroży, Kontradyktoryjność i prawda w procesie cywilnym, ,, Palestra. Pismo adwokatury polskiej” 2011,  nr 5-6, s 32;  K. Dudka, Aktywność oskarżyciela publicznego…, s. 7.

[47]  Wyrok SN z 27 stycznia 2004r., IPK 293/03, ,,Wokanda” 2004, nr 11, s. 26-33.

[48]  Wyrok SN z 12 grudnia 2000r., V CKN 175/00, BIB 2001, nr 4, s. 6.

[49]  S. Waltoś, Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2009, s. 283.

[50]  Wyrok TSUE z 21 lutego 2013 r., Banif Plus Bank, C-472/11, EU:C:2013:88.

[51] J. Wróblewski, Wartość a decyzja sądowa, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk 1973,  s. 231.

[52] Wyrok SN z 15 lutego 2013 r., I CSK 314/12 .

[53]  I. Rzucidło, Uzasadnienie orzeczenia sądowego. Ujęcie teoretyczne a poglądy orzecznictwa., Warszawa 2020, s. 21-23.

[54]  J. Wróblewski, Uzasadnienie i wyjaśnienie decyzji sądowej, „Studia Prawno-Ekonomiczne” 1976, t. XVI, s. 16–17.

[55]  J. Wróblewski, Poziomy uzasadnienia decyzji prawnej, „Studia Prawno-Ekonomiczne” 1988, t. XL, s. 25–29.

[56]  A. Aranio, Pojęcie audytorium w argumentacji prawniczej. Filozoficzny punkt widzenia, ,,Acta Universitatis Lodziensis, Folia Iuridica” 1981, z. 6, s. 11.

[57]  P. Kaczmarek, Uzasadnienie decyzji jako akt etyczny, ,,ER(R)GO. Teoria, literatura, kultura” 2008, nr 1(16), s. 181-182.

[58]  Wyrok SN z 16 lutego 1994, II AZP 2/94.

[59]  P. Skuczyński, Aktywizm…, s. 362.  

[60]  Wyrok NSA z 18.11.1999 r., II SA 1131/99, LEX nr 46696.

[61]  M. Laskowski, Ustawowe pojęcie „nieskazitelność charakteru”, „Prokuratura i Prawo” 2008/6, s. 61.

[62]  P. Skuczyński, Aktywizm…, s. 377.  

[63]  Ibidem, s. 363.

[64]  W. Lis, Obowiązki związane z zapewnieniem ochrony bezpieczeństwa i porządku na sali sądowej, ,, Kwartalnik Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury” 2013,  z. 4(10), s.19.

[65]  K. Olszak, Niezawisłość, niezależność i bezstronność w sądownictwie w świetle regulacji prawnych oraz orzecznictwa, ,,Głos prawa. Przegląd Prawniczy Allerhandra” 2019, t. 2, nr  2(4), s. 341-343.

[66] L. Leszczyński, Stosowanie prawa…., s. 148.

[67]  Ibidem, s. 164.

[68]  P. Skuczyński, Aktywizm…, s. 362.  

Facebook
YouTube